|
|
Big techy opodatkować, a służby – kontrolować
|
|
|
|
|
Największe korporacje technologiczne – w tym Meta, Twitter, Google i TikTok – podatki od lwiej części swoich zysków płacą w Irlandii (tam zarejestrowały swoje europejskie siedziby). Tymczasem skutki uboczne modelu biznesowego tych firm obciążają polski budżet. Profilaktyka cyfrowych uzależnień, opieka psychiatryczna dla ludzi w kryzysie, walka z dezinformacją i rosyjską propagandą, podtrzymywanie przy życiu jakościowego dziennikarstwa – to wszystko kosztuje. Obecnie wygląda to tak: pan Kowalski płaci, pani Kowalska płaci – ale pan Zuckerberg i pan Musk nie płacą.
|
|
|
|
Nad podatkiem cyfrowym pracuje Ministerstwo Cyfryzacji, wspierane w tym przez organizacje społeczne, think tanki i izby wydawców. Pomysł głośno skrytykowali nowy ambasador USA w Polsce oraz lobbyści big techów (które miałyby ten podatek zapłacić). Ministerstwo Finansów twierdzi, że nie pracuje nad takim podatkiem – choć może zacznie, jeśli przeczyta w naszym newsletterze, że Francja i Włochy roczne wpływy z podatku cyfrowego liczą w setkach milionów euro. W co polski rząd mógłby zainwestować przychody z tego źródła? Mamy kilka pomysłów (piszemy o nich dalej).
|
|
|
|
Kolejne pytanie, które nie daje nam spokoju, należy do innej bajki. Dlaczego w Polsce istnieje kontrola nad obywatelami, ale nie nad służbami? Konsekwencje ich nielegalnych działań mogą być poważne. Sądy podważają przedstawiane przez nie dowody pozyskane z naruszeniem prawa. O ile służby wciąż chcą ścigać przestępców, coś powinno się zmienić. Jak do tego doprowadzić? Mamy nowy pomysł (o nim dalej). |
|
|
|
|
Cyfrowa suwerenność technologiczna
|
|
|
|
Na co wydać podatek cyfrowy |
|
|
|
|
To głównie amerykańskie firmy kontrolują dziś największe sieci społecznościowe, systemy operacyjne i wyszukiwarki, usługi chmurowe, sieci reklamowe i modele generatywnej sztucznej inteligencji. W 2024 r. „awaria” Microsoftu spowodowała paraliż transportowy całej globalnej północy. Kiedy pada Messenger, ludzie kompletnie tracą głowę.
|
|
To sytuacja nie tylko patologiczna, ale także niekorzystna dla Europy. Oczywiście, za budowanie suwerenności cyfrowej łatwiej byłoby się zabrać 10 lat temu, kiedy relacje z USA nie wisiały na włosku i na twitterowych aferach. Ale – jak to mówią – lepiej późno niż wcale.
|
|
Wejście na tę ścieżkę będzie wymagało nie tylko przekonania polityków, że opieranie krytycznych usług na dobrej woli korporacji z kraju rządzonego przez „ekscentrycznych” miliarderów nie jest dobrym pomysłem. Będzie również wymagać dużych nakładów finansowych na niezależną i stabilną infrastrukturę.
|
|
Skąd brać na to pieniądze?
|
|
Najprościej z podatku cyfrowego od polskich przychodów big techów. Zamiast liczyć na dobrowolne inwestycje amerykańskich firm (realizowane na ich warunkach, bo nie inaczej), rząd mógłby przeznaczyć przychody z nowego podatku na:
|
- działania badawczo-rozwojowe o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa (np. dalszy rozwój dużych modeli językowych);
- otwartą i niezależnę infrastrukturę, w tym wyspecjalizowane platformy cyfrowe wspierające naukę, edukację i ochronę zdrowia (np. publiczny e-dziennik);
- godne zaufania usługi technologiczne, spełniające europejskie standardy (np. wykorzystanie AI w diagnostyce medycznej i transporcie publicznym);
- budowanie odporności społeczeństwa w sferze informacyjnej, w tym wsparcie jakościowego dziennikarstwa, przeciwdziałanie dezinformacji i fact-checking;
- krytyczną edukację technologiczną dzieci i dorosłych (np. praktyczna nauka higieny cyfrowej i trening wychodzenia z cyfrowego uzależnienia).
|
|
|
|
|
|
|
Brak kontroli nad służbami to problem – i dla służb, i dla nas wszystkich |
|
|
Kontroli nad służbami domagamy się od tylu lat, że nie chce nam się liczyć. Jeśli policzymy, to jeszcze nam się odechce – i kto wtedy będzie się tego domagał? Powtarzanie tego samego na okrągło (że brak kontroli nad służbami to strzał w stopę ścigania przestępczości, że rząd wciąż nie wdrożył wyroku ETPCz w sprawie o inwigilację itd.) także już trochę nuży. Dlatego ruszyliśmy temat z innej strony.
|
|
Troje aktywistów z Panoptykonu i adwokat Artur Kula złożyli do największych polskich przedsiębiorstw telekomunikacyjnych wnioski o usunięcie danych zebranych w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Telekomy mają obowiązek zbierać takie dane na potrzeby służb. Jednak tzw. obowiązkowa retencja danych telekomunikacyjnych, obejmująca wszystkich abonentów i abonentki, jest niezgodna z europejskim prawem. Polskie władze o tym wiedzą, ale nic sobie z tego nie robią.
|
|
Bynajmniej nie oczekujemy, że telekomy usuną dane. Skoro polskie prawo nakazuje im je zbierać, nie spodziewamy się, że będą gotowe to kwestionować. Ale kiedy odmówią, złożymy skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Później sprawa trafi do sądu administracyjnego. Celem jest zadanie pytania prejudycjalnego Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Kiedy TSUE wypowie się na temat retencji danych telekomunikacyjnych w Polsce (że na takim poziomie ogólności jest ona niezgodna z prawem – tak samo jak w innych krajach UE, którymi TSUE zajmował się wcześniej), nie będzie odwrotu i nastąpi długo oczekiwana zmiana polskich przepisów.
|
|
Trochę na to rozstrzygnięcie poczekamy, ale jak wiecie, jesteśmy konsekwentni. Czas start!
|
|
|
|
|
|
|
Jesteś w ciąży? Facebook nie musi o tym wiedzieć [poradnik]
|
|
|
|
Mogę dotknąć? Kiedy termin? Wybraliście już imię? Ciąża nie kojarzy się z prywatnością, ale przynajmniej w sieci nie musimy być targetem reklamowym. Panoptykon i Federa prezentują poradnik o tym, jak zachować prywatność, szukając w Internecie informacji o ciąży i aborcji.
|
|
Nawet jeśli nie opublikujesz posta czy relacji z informacją o ciąży, internetowe korporacje – wyłącznie na podstawie twojej aktywności w sieci! – wciąż będą próbowały wywnioskować, że w niej jesteś. Nie musisz być targetem. W poradniku zamieściliśmy porady, jak ochronić prywatność i bezpieczeństwo podczas wyszukiwania informacji o ciąży czy aborcji oraz podczas komunikowania się z innymi osobami (telefonicznie lub online).
|
|
W poradniku znajdziesz także kilka słów o tym, jak służby korzystają z informacji o obywatelach i obywatelkach.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Walcz o wolność i prywatność!
|
|
|
|
|
|
|
Fundacja Panoptykon
Orzechowska 4/4 02-068 Warszawa
|
|
|
Redakcja i kodowanie: Anna Obem. Konsultacja: Dominika Chachuła, Wojciech Klicki, Katarzyna Szymielewicz. Korekta: Urszula Dobrzańska. Archiwum: Aleksandra Iwańska.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|